Po raz 39. zapłonęła na michałowskiej polanie

Mimo, że Łemkowska Watra na czużyni czyli na obczyźnie zmienia swoje oblicze, ewoluuje i otwiera się na nowe projekty – niezmienny jest fakt, że to niezwykle ważne dla Łemków spotkanie pokoleniowe, rodzinne i towarzyskie. W Michałowie watra, czyli łemkowskie ognisko w tym roku zapłonęła już po raz 39. Tradycyjnie ognisko rozpalił najstarszy mieszkaniec Michałowa.

Nie zmienia się cel, ale i niezwykły klimat niezmiennie pozostaje urzekający. Kiedyś organizowana w ukryciu przed peerelowskimi władzami, dziś rozkwita i przyciąga nowe pokolenia. Jej organizatorem jest Stowarzyszenie Łemków z przewodniczącym Andrzejem Kopczą na czele.

Część oficjalną rozpoczęło złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą ofiary Akcji „Wisła” z 1947 roku. W gronie licznych delegacji znaleźli się politycy, samorządowcy, duchowni, a także przedstawiciele stowarzyszeń i organizacji łemkowskich.

–  Społeczność łemkowska odgrywała i ogrywa niezwykle ważną rolę w historii naszej gminy. Chętnie czerpiemy z wielowiekowego dziedzictwa Łemków, z wielką radością przyjmując zaproszenia na takie wydarzenia, jakim jest Łemkowska Watra w Michałowie – mówi Tadeusz Kielan, wójt Gminy Lubin.

Watra w Michałowie – to przede wszystkim jednak wielkie święto kultury łemkowskiej. Trzydniowy program imprezy był wypełniony do ostatniej minuty. Na scenie prezentowały się m.in. zespoły Nadija, Łastiwoczka i Łastwiczata, Buraky, Klub 46 czy Kyczera. Wykład na temat 30-lecia Stowarzyszenia Łemków i „Besidy” wygłosiła prof. Helena Duć-Fajfer.

(MG)