Kultywujemy tradycje – XI Noc Świętojańska w Bukownej

Setki osób gościły na prastarym święcie Nocy Świetojańskiej, która już po raz jedenasty odbyła się w Bukownej w Gminie Lubin. Noc Kupały to piękny przykład tego, jak niesamowita i piękna jest kultura naszych przodków.  Było kwiatowo, kolorowo, wesoło i radośnie! Niech żałują ci, którzy do Bukownej nie dotarli i zaplanują sobie taki wyjazd już za rok.

Oj działo, się działo w Bukownej, a wszystko się zaczęło od  kolorowego „Przejazdu na byle czym”, który podziwiało wiele osób. Trzeba przyznać, ze było co podziwiać, bo okazuje się, że pomysłowość uczestników nie zna granic. Był m.in. świętojański traktor, leśna chaty i leśna polana, piękna i bestia, czy też ochotnicza straż świętojańska. Jury konkursu miało bardzo twardy orzech do zgryzienia.

– Co roku uczestnicy nas zaskakują pomysłowością, dlatego tak trudno nam zawsze podjąć decyzję. Zwracaliśmy szczególną uwagę na to, żeby pojazdy były związane z nocą świętojańską i miały akcent humorystyczny, docenialiśmy też nakład i trud pracy – mówił Jan Olejnik radny Gminy Lubin i przewodniczący czteroosobowego jury.

Nagrodę główną i 400 zł przyznano za „Płonący stos” z Bukownej, dwa równorzędne drugie miejsca i po 350 zł zdobyły „Leśna chata” z Wiercienia  i „Leśna Polana” z Bukownej. Trzecie miejsce i 300 zł przypadło „Ochotniczej straży świętojańskiej” z Bukownej . Przyznano także dwie specjalne nagrody. Pierwszą nich i 300 zł otrzymał „Skorpion”, drugą i 250 zł za dowcipne podejście do tematu tradycji świętojańskiej Osieczanki   z Miłoradzic.  Wyróżnienia i 200 zł wręczono także za „Pojazd na gary” i  „Traktor Świętojański” reprezentom Księginic, za „Pociąg do lata”  i „Piękną i Bestę” mieszkańcom Wiercienia oraz kabaretowi Ale Baby za „Łopatę wiedźmy świętojańskiej.

– Gratuluję wszystkim pomysłowości! Wszyscy jesteście wygranymi a my widzowie mamy z tego bardzo dużo radości. To piękna tradycja i cieszę, się, że mogę się tu z wami rokrocznie spotkać w Bukownej. Życzę wszystkim doskonałej zabawy – mówił wójt Tadeusz Kielan.

Całe sobotnie popołudnie wypełnione było szeregiem atrakcji m.in.: konkursem na wianek świętojański oraz na przebranie świętojańskie. Były także warsztaty ceramiczne i plecionkarskie. Garnki lepili i pletli wianki także mężczyźni.

– Próbuje coś ulepić, ale nie jest to łatwe. Może będzie miseczka albo doniczka – mówił Kacper z Ksieginic.

– Nie jest to wcale takie łatwe, trzeba mocno skoordynować ruchy rąk i nogi napędzającej urządzenie – mówiła ze śmiechem Agata Rudnik, która prowadziła  warsztaty garncarskie.

Nie było łatwo także z wikliną.

– Jako, że ona jest kobietą, to bywa uparta, ale cierpliwość i wytrwałość dają efekty – dodawała Mariola Wittchen z Nowego Tomyśla, które jest polskim zagłębiem wikliniarskim.

Dla najmłodszych zapewniono wiele atrakcji, były np. dmuchane skakance i mega bańki mydlane. Ochotnicza Straż Pożarna z Zimnej Wody  uczyła zasad pierwszej pomocy. Na scenie wystąpiły lokalne zespoły wokalne, taneczne i teatralne: Swojska Nuta, Siedlecka Nuta, Teatr Tańca, Osieczanki, Teatr 4 aktów. Wieczorem uroczysty korowód bosych ludzi idąc w takt poloneza,  ze światłami  w rękach, przeszedł łąką, by w rzece Czarna Woda puścić zgodnie z tradycją piękne wianki. Były wspólne tańce i zabawy a wieczorem na scenie wystąpił zespół ALTR’OO i wszystkich zachwycił piękny pokaz ognia.

(SR)